poniedziałek, 29 sierpnia 2016
Znowu ?!
Jezu przymierzam się do tego pisania i ględzenia bo "blogowaniem" nie chcę nazywać, gdyż powoduje to u mnie chęć puszczenia porządnego bełta, chyba setny raz. Za każdym razem wydaje mi się że tutaj nie pasuję i kasuję wszystko myśląc, że nic z tego nie będzie. To właśnie moje błędne myślenie. A co ma być? nic i nic nie musi. Mogę sobie pisać o czym chcę i to jest moja wolność. Czasami frustracja i niemożność osiągnięcia postawionych sobie celów prowadzi do działań destrukcyjnych i autodestrukcyjnych i nie chodzi tutaj już tylko o rozjebanie krzesła w drugim dniu pracy, której się nienawidzi, ale o rozwalaniu siebie. Krok po kroku, kawałek po kawałeczku rozkładając się na części pierwsze i rozpieprzając młotem, a później pochylając się nad tym truchłem myśląc "co jest, kurwa? wstawaj! no dlaczego nie działasz!". Więc będę sobie tutaj po prostu pisała pewnie bardziej dla siebie, bez zbędnego patosu i pierdolenia. Ok? ok no i dobrze i koniec drążenia tematu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)